Home / Rachunkowość ludzkim okiem

Rachunkowość ludzkim okiem

Feature Image

Jak nie dać się stresowi pracując w księgowości?

, 18 kwietnia 2022

Nasza praca, praca księgowego coraz częściej przypomina jazdę na roller coasterze. Już udaje się Ci wyhamować, zrozumieć zmieniające się przepisy, a tu kolejne zmiany wchodzą w życie. Kolejne dodatkowe obowiązki są nakładane przez ustawodawcę, a czasu wcale nie jest więcej. I znów pędzisz z prędkością światła…

Presja w pracy staje się coraz większa, pracujesz coraz dłużej, a satysfakcji masz coraz mniej.

Stres Cię zjada.

Znasz to uczucie? Rozpoznajesz powyższy schemat?

Jeśli tak to zapraszam Cię do artykułu poniżej. Dowiesz się z niego więcej o tym, jak możesz budować w sobie odporność na stres i nie doprowadzić do wypalenia zawodowego.


Po pierwsze wyjaśnijmy sobie, co to jest stres?

Powołam się na definicję stresu Selyego: „niespecyficzna reakcja organizmu, powstająca w odpowiedzi na działanie bodźców szkodliwych tj. stresorów”.

Istnieją trzy etapy reakcji na stres:

  • faza alarmowa, 
  • faza odporności
  • i faza wyczerpania.

Faza alarmowa to faza, w której mobilizujesz wszystkie swoje siły, żeby działać dalej. W fazie odporności starasz się uodpornić na stres, ale warto wiedzieć, że jeśli np. jesteś w tej fazie, to słabiej tolerujesz kolejne stresory, co może Cię doprowadzić do trzeciej fazy – wyczerpania, czyli inaczej mówiąc wypalenia zawodowego.

Kiedy jesteś w nieustającym stresie, twój układ nerwowy współczulny, który mobilizuje Cię do walki lub ucieczki, ale także zamrożenia (pierwotny instynkt, gdy atakował nas jakiś drapieżnik) działa na wysokich obrotach. 

Najpierw wytwarzana jest adrenalina, a następnie kortyzol. Długotrwałe działanie m.in. podwyższonego kortyzolu, powoduje symptomy fizjologiczne takie jak np.: 

  • nadciśnienie,
  • kołatanie serca,
  • problemy z niestrawnością,
  • bóle brzucha,
  • bóle w klatce piersiowej,
  • chudnięcie lub tycie,
  • wrzody żołądka,
  • napięcie mięśniowe (np. kark stresu – typowe dla wielu księgowych).

Jeśli masz któreś z powyższych dolegliwości, a lekarze nie wiedzą, z czego one wynikają, zastanów się, czy właśnie nie jesteś w ciągłym stresie.

Podobno 85% chorób zgłaszanych podczas wizyty lekarskiej jest spowodowane długotrwałym stresem, a tylko 1 % czynnikami genetycznymi.

Skąd ten stres?

Co możemy powiedzieć o naszej pracy w kontekście powyższych symptomów? 

Generalnie zmiany w życiu mogą wywoływać stres. Większość ludzi przy niespodziewanych zmianach w życiu reaguje spadkiem odporności psychicznej, tzw. etapem kryzysu.

W pracy księgowego już na start dostajemy w pakiecie sporą odpowiedzialność, którą nie każdy jest w stanie udźwignąć.

Do tego ciągle zmieniające się przepisy, powodują, że praca staje się coraz większym wyzwaniem. Zorganizowanie jej wg. nowych przepisów, w tych samych ramach czasowych wydaje się niemożliwe i właśnie u większości z nas wywołuje stres.

I cóż, gdyby ten stres trwał przez chwilę, przepisy zmieniały się raz na jakiś czas, to pewnie jakoś byśmy ten stres rozładowali i szli dalej.

Ale odkąd pojawiła się pandemia i przepisy z nią związane, doszła niepewność jutra i Nowy Ład… to stresorów zaczęło być tak wiele, że coraz więcej z nas, finansistów zaczyna mieć pierwsze objawy wypalenia.

Czym cechuje się wypalenie zawodowe?

Wg. definicji Herberta Freudenberga wypalenie cechuje się:

  • wyczerpaniem emocjonalnym – czyli takie zmęczenie, które się pojawia gdy zbyt mocno lub zbyt długo się czymś przejmujemy, 
  • depersonalizacja – to zanik empatii, troski współczucia, reakcja tak naprawdę na brak zadbania o siebie,
  • obniżone poczucie spełnienia – to nieodparte poczucie daremności i bezcelowości działań, poczucie, że nic, co robimy, nie ma większego sensu.

Wypalenie jest więc efektem długotrwałego stresu.

Stres a odporność psychiczna

Wg. Petera Clough, profesora psychologii Uniwersytetu Manchester Metropolitan oraz Douga Strycharczyka, odporność psychiczna to cecha osobowości, która determinuje w znacznym stopniu sposób, w jaki ludzie reagują na wyzwania, stres właśnie, niezależnie od okoliczności.

Z badań przeprowadzonych przez powyższych uczonych wynika, że ta cecha osobowości nie jest warunkowana genetycznie i możemy ją w sobie zbudować.

Oznacza to, że odporność psychiczna, czyli odporność na stres jest kompetencją przyszłości!

Jak być odpornym psychicznie?

Stycharczyk i Clough na podstawie badań i analiz naukowych, opracowali 4 czynniki odporności psychicznej, tzw. 4 C:

  1. C-ontrol – kontrola, poczucie sprawczości.
  2. C-hallange –  wyzwania – i to jak je postrzegamy.
  3. C-ommittment – zaangażowanie w realizowanie zadań.
  4. C-onfidence – pewność siebie, poziom wiary we własne możliwości.

Omówmy krótko każdy z nich i to jak je możemy budować.

Control – poczucie wpływu

To stan, w którym czujemy, że mamy wpływ na własne życie. I to poczucie kontroli nam daje siłę i właśnie odporność na stres. To poczucie kontroli odnosi się i do czynników zewnętrznych, czyli decyzji np. co dzisiaj zrobię, po czynniki wewnętrzne, czyli umiejętność rozpoznawania własnych emocji i uczuć oraz radzenia sobie z nimi.

Badania wskazują, że im mniej jesteśmy przekonaniu o wpływie na sytuację, tym większe jest prawdopodobieństwo, że będziemy odczuwać stres.

No ale tu zapytasz od razu, jak księgowy może mieć poczucie, że ma wpływ na swoje życie, gdy przepisy się ciągle zmieniają?

Pierwszy obszar do pracy to umiejętność rozróżniania tego, na co mamy wpływ od tego, na co nie mamy wpływu.

To, że przepisy się zmieniają to fakt. Ale to my mamy wybór odnośnie tego, jak na taką sytuację zareagujemy i jak w związku z tym będziemy przekształcać własną pracę. 

Czy się np. zgodzimy pracować po godzinach lub szkolić w weekendy. Mamy w większości wypadków jednak wybór, choć pozornie wydaje nam się, że nie.

Czyli mamy wpływ na to jak będziemy o tej sytuacji myśleć.

Jeśli jesteśmy niepewni siebie (czwarte C w ramach czynników wyróżnionych powyżej) tym większa szansa, że w odpowiedzi na ciągłe zmiany w ustawodawstwie będziemy reagować negatywnymi myślami, które wywołują w nas trudne emocje: złość, smutek rezygnację. Jeśli nie potrafimy sobie z tymi emocjami poradzić, to zareagujemy stresem.

Praca z emocjami to ważny obszar, nad którym polecam się każdemu pochylić. Są lektury na ten temat, dobrym rozwiązaniem są także spotkania, na których pracuje się z tym tematem (coaching, terapia). Zarządzanie emocjami to stanowczo kompetencja przyszłości. I nie chodzi tu, żeby stać się robotem bez uczuć, ale o to, by wiedzieć, co czuję, czemu to czuję i co potrzebuję zrobić, by to uczucie przetransformować.

Challange – czyli to jak postrzegamy wyzwania

Są osoby, które trudności pojawiające się na drodze traktują, jak barierę demotywującą. 

Reagują stresem, frustracją i pytaniem czemu to się stało? 

To może być sytuacja, gdy klient czegoś nam nie powiedział i nie wiemy, jak to rozgryźć księgowo (jeśli pozostajemy w przykładach z  pracy). 

Może popełniliśmy błąd właśnie ze względu np. brak informacji, czy zmęczenie. W każdym z tych przypadków, jeśli wyzwanie postrzegamy negatywnie, odbieramy je jako coś osobistego i rodzi się w nas stres.

Polecam jednak do trudności, problemów podejść bardziej pozytywnie. Jak do szansy. 

Każda porażka, trudność czegoś nas uczyć. Każda pokazuje coś nowego. Jeśli klient nam czegoś nie powiedział i sytuacja księgowa np. zrobiła się trudna, to możemy pomyśleć, co możemy zrobić w przyszłości, by zapobiec kolejny raz takiej sytuacji – czyli czego możemy się nauczyć na tym, co się stało i co wypracować na przyszłość.

Takie podejście jest dla nas raz, że mniej stresujące, a dwa daje wymierne korzyści. 

Nie traktujemy wyzwania, jako czegoś godzącego w nas a bardziej w kontekście nieustającego rozwoju, na którym, nie ukrywajmy, opiera się całe nasze życie.

W tym punkcie więc dobrze jest wyrobić  w sobie nawyk, gdy przydarza się sytuacja trudna, żeby nie wpaść w ciąg myśli: „ale zawaliłam/zawaliłem”, „to przeze mnie”, albo „mam dość”, ale zadać sobie pytania:

  • czego mnie to uczy?,
  • przed czym ostrzega?  
  • co wnosi nowego?

 Committment – zaangażowanie

Czyli to jak zdeterminowani jesteśmy w wykonaniu zadań i czy mamy postawiony cel. 

Brak celu prowadzi nas do braku zaangażowania i może rodzić stres. Co ważne, cel, który sobie wyznaczamy, powinien być dla nas atrakcyjny, inaczej utracimy motywację.

To dotyczy także naszej pracy. Jeśli nie mamy ustalonej ścieżki kariery, nie wiemy, gdzie chcemy dojść – to niestety, ale tym łatwiej nam stracić zaangażowanie w pracy. 

Celem może być np. stanowisko w księgowości typu dyrektor finansowy za x lat, bądź np. cel finansowy, choć ten nie zawsze jest motywujący do wykonywania z zaangażowaniem pracy.

A brak zaangażowania to właśnie praca w stresie. Często prowadzi on do traktowania trudności, jako bariery nie do przejścia. I do stresu.

O tym jak budować ścieżkę kariery już w kolejnym wpisie, więc pozwól, że nie będę tutaj rozpisywała się na ten temat.

Pewność siebie

To najtrudniejsza, w mojej opinii część, tej układanki, jaką jest odporność psychiczna.

To czynnik, który mówi o tym, jak bardzo wierzysz we własne możliwości, czy to odnośnie zadania, wyzwania, które przed Tobą stoi, czy w ogóle możliwości w życiu.

Ktoś, kto jest pewny siebie, ma wysoką samoocenę i m.in. błędy popełniane traktuje, jako element rozwoju, czyli tego, czego może się na ich bazie nauczyć. Bo prawda jest taka, że nie ma ludzi, którzy błędów nie popełniają.

Ale my, dzieci często jeszcze PRL, mieliśmy raczej wkodowane, że błędy to porażki. Czasy były takie, że drugiej szansy nie było, kolejka po kawę kończyła się szybko, przyszedłeś za późno – nie miałeś nic. A to kiedy będzie kolejna dostawa kawy pozostawało tajemnicą.

I to w nas po dziś dzień pokutuje.

I choć to nie jedyny powód niskiej pewności siebie, to ilekroć spotykam się na sesjach wsparcia z moimi klientami, widzę, że to nagminny problem – brak wiary we własne możliwości.

Ale nad tym również można pracować.

Jednym ze sposób jest wypisanie sobie wszystkich naszych umiejętności, kompetencji i doświadczenia. Wszelkiego rodzaju. Od kwestii – byłam opiekunem na koloniach, jak miałam 20 lat, po odbyłam psychoterapię, ukończyłam dobrą uczelnię, pracowałam x lat w korporacji. 

Bo to całe doświadczenie, kompetencje, umiejętności rozpisane na dużej kartce, a najlepiej tablicy mają moc. Bo kiedy zobaczymy, z czego się składamy, co już w życiu zrobiliśmy – to wtedy zdajemy sobie sprawę, że nie jest tak złe.

Oczywiście to ćwiczenie to początek całego procesu. W przypadku budowania poczucia pewności siebie potrzebne są spotkania i dotarcie do źródła problemów, z reguły wspomnień z przeszłości, które nadały nam konkretny tor myślenia o sobie.

To właśnie proces, który trochę trwa, ale warty jest wysiłku, wiem z autopsji.

Wyciągnij wnioski

Podsumowując, z całą pewnością odporność na stres, to kompetencja potrzebna każdemu księgowemu. Można nad nią pracować. Już dziś część z proponowanych ćwiczeń możesz zacząć wdrażać w życie, a jeśli chcesz dowiedzieć się na ten temat więcej, to polecam Ci to szkolenie.

Jak osiągnąć sukces w księgowości? Czyli jak budować swoją karierę, zarabiać godziwe pieniądze i się nie wypalić? MENTORIS

Napisz komentarz: